niedziela, 15 maja 2016

Hiszpania: Pracownicy urzędów pracy pod specjalną ochroną


W Hiszpanii pracownicy urzędów pracy zostali objęci specjalną ochroną. Ich komputery podłączono do systemu alarmowego. Celem jest ustrzeżenie pracowników przed agresją bezrobotnych. W ciągu roku liczba pobić w urzędach pracy wzrosła dwukrotnie.
Do agresji fizycznej dochodzi w hiszpańskich urzędach pracy średnio co cztery dni. Do awantur - wielokrotnie w ciągu dnia.

Panama Papers: Słynni politycy, biznesmeni i sportowcy w podatkowych rajach


Panama Papers dały światowej opinii publicznej lepsze pojęcie o skali unikania płacenia podatków, ukrywania dochodów w fasadowych firmach i fundacjach czy prania brudnych pieniędzy, ale walka z tymi zjawiskami w wielu krajach rozpoczęła się już wcześniej.
Na listach w Panama Papers znajdują się nazwiska setek Włochów: polityków, przedsiębiorców, sportowców, aktorów, gwiazd show biznesu. Jest na niej m.in. były premier Silvio Berlusconi, biznesmen Flavio Briatore, obecny prezes Alitalii Luca Cordero di Montezemolo - wcześniej szef Ferrari i Fiata, projektant mody Valentino, dyrektor generalny piłkarskiego klubu AC Milan Adriano Galliani, były kierowca Formuły 1 Jarno Trulli, popularny aktor Carlo Verdone.

wtorek, 10 maja 2016

UE uzna Chiny za gospodarkę rynkową ?


KE przed swoimi wakacjami zajmie się kwestią uznania Chin za gospodarkę rynkową w ramach WTO - poinformował we wtorek w Parlamencie Europejskim komisarz Vytenis Andriukaitis. Europosłowie są zaniepokojeni konsekwencjami tej problematycznej sprawy dla przemysłu w UE.
W grudniu wygasa część protokołu akcesji Chin do Światowej Organizacji Handlu (WTO). Według Pekinu automatycznie nakłada to na UE obowiązek uznania Chin za gospodarkę rynkową. KE wskazuje na nierynkowe praktyki, jakie stosuje Państwo Środka, i szuka rozwiązania, które pozwoliłoby UE uniknąć bardzo poważnych, negatywnych konsekwencji uznania Chin za gospodarkę rynkową.

Ceny na Węgrzech znowu rosną. Zobacz, ile kosztuje forint


Obniżka stóp procentowych przyniosła skutek. Według najnowszych danych węgierskiego urzędu statystycznego, po miesiącu przerwy wzrost cen powraca na Węgry. W kwietniu inflacja wyniosła 0,2 procent w ujęciu rocznym. Mimo tego polska waluta osłabia się do forinta od początku kwietnia.
W stosunku do marca ceny urosły na Węgrzech o 0,8 procent. Trzeba przyznać, że spadek cen trwał wyjątkowo krótko, bo tylko jeden miesiąc. W marcu deflacja wyniosła 0,2 procent rok do roku. Rynek nie spodziewał się, że Węgry tak szybko wyrwą się ze spadku cen. Prognozy wskazywały na kolejny miesiąc spadku cen.

Według raportu węgierskiego urzędu statystycznego, największy wzrost cen odnotowała żywność, która podrożała o 0,9 procent. Za papierosy i alkohol Węgrzy musieli zapłacić o 2,3 procent więcej niż przed rokiem, a za usługi o 1,6 procent. Największy spadek odnotowano w przypadku cen paliw.
Read more.....

Chiny wybierają wolny rynek. Komuniści powiedzą "nie" interwencjonizmowi ?


Poniedziałkowy „Dziennik Ludowy” ("Renmin Ribao") zapowiedział, że w chińskiej gospodarce dojdzie wkrótce do przełomowych zmian. Gazeta jest uznawana za tubę partii rządzącej, dlatego na całym świecie potraktowano zapowiedzi bardzo poważnie.
W gazecie powołano się na „autorytatywną postać” (termin zarezerwowany zwykle do najwyższych oficjeli państwowych), która twierdzi, że Chiny powinny trzymać się proaktywnej polityki fiskalnej i ostrożnej polityki monetarnej, a nie wzorem największych gospodarekświata nakręcać gospodarkę wzrostem zadłużenia.

Sytuacja w Rosji. Rośnie przekonanie, że nadchodzą "trudne czasy"


Co drugi Rosjanin obawia się, że wkrótce nadejdą "trudne czasy". Sondaż na ten temat przeprowadziło Wszechrosyjskie Centrum Badania Opinii Publiczne.
Ponad 56 procent obywateli Federacji Rosyjskiej pozytywnie ocenia swoją obecną sytuację materialną. Jeszcze więcej, bo aż 62 procent podobnie ocenia sytuację w kraju. Tylko 17 procent twierdzi, że jest coraz gorzej. Za to 51 procent uczestników sondażu obawia się, że wkrótce nadejdą "ciężkie czasy".

środa, 4 maja 2016

Wielka Brytania: najdroższe studia, największe długi


Brytyjscy absolwenci wkraczają po studiach w życie zawodowe z największym zadłużeniem spośród wszystkich krajów angielskojęzycznych. Raport londyńskiego Sutton Trust ocenia, że zmniejsza to ich mobilność, a wielu młodych ludzi z góry zniechęca do studiów.

Na większości angielskich uniwersytetów czesne wynosi 9 tysięcy funtów rocznie. Ostatnio studenci stracili też stypendia na utrzymanie. Wszystkie te koszty muszą więc pokryć rodzice, a najczęściej - pożyczki. Są one dość nisko oprocentowane, ale i tak przeciętny absolwent w Anglii ma do spłacenia 44 tysiące funtów, a najubożsi nawet ponad 50 tysięcy. Dla porównania w Kanadzie jest to równowartość 15 tysięcy, a w Australii i Nowej Zelandii i Stanach Zjednoczonych nieco ponad 20 tysięcy funtów.