środa, 25 lutego 2015

Airbus stawia na Polskę


Europejski gigant lotniczy pozazdrościł amerykańskiej konkurencji i planuje u nas inwestycje. Chce wejść w Polsce poza skromną produkcję części i zlecanie obliczeń naukowcom.
W zeszłym tygodniu potentat awiacji, który do tej pory kilkadziesiąt milionów euro zainwestował w dwie polskie spółki zatrudniające 900 pracowników a na badania u nas wydał dotąd 200 mln euro, otworzył śmigłowcowe biuro konstrukcyjne w Łodzi. Ma ono przyjąć 100 specjalistów.
Inny, samolotowy segment korporacji Airbus Defence and Space, zapowiada budowę centrum dronów w swoich zakładach na Okęciu i analizuje biznesowe szanse na produkcję lekkich samolotów użytkowych dla usług agrolotniczych i pożarnictwa.
Airbus Helicopters obiecuje natomiast uruchomienie montowni helikopterów i centrum serwisowego, (jeśli w tym roku wygra wart 10 mld zł wojskowych przetarg na dostawy 70 maszyn wsparcia pola walki).

Kosiniak-Kamysz: na koniec roku możliwy jednocyfrowy wskaźnik bezrobocia


Spadek bezrobocia w tym roku powinien wynieść ok. 2 pkt. proc. To oznacza, że w wariancie optymistycznym na koniec roku możliwe jest osiągnięcie jednocyfrowego poziomu stopy bezrobocia - powiedział PAP minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.
"Wydaje się, że jeśli chodzi o rynek pracy, to najgorsze mamy już za sobą, a w kolejnych miesiącach bezrobocie powinno spadać" - ocenił szef MPiPS.
Dodał, że dobre warunki atmosferyczne i brak ostrej zimy, sprzyjają takim branżom jak budownictwo, które mają duży wpływ na rynek pracy.
"Jeżeli tempo wzrostu gospodarczego utrzyma się powyżej 3 proc. oraz jeśli dobrze wykorzystamy ponad 5,5 mld zł (największy budżet w ostatnich latach) na aktywne formy walki z bezrobociem i na dofinansowanie kosztów pracy (...) to jest szansa, że tegoroczne tempo spadku bezrobocia będzie porównywalne do ubiegłorocznego" - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

GPW zakończyła ub. r. rekordowymi przychodami, ale mniejszym zyskiem


Grupa Kapitałowa GPW zakończyła 2014 r. rekordowymi przychodami ze sprzedaży, ale niższym zyskiem niż w poprzednim roku - poinformowali we wtorek na konferencji przedstawiciele spółki. Zapowiedziano, że TGE uruchomi w tym roku rynek instrumentów finansowych.
Zgodnie z danymi spółki w zeszłym roku przychody ze sprzedaży sięgnęły 317,6 mln zł i były wyższe o 11,9 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Zysk z działalności operacyjnej wzrósł o 14,1 proc., do 135,4 mln zł, ale zysk netto był niższy niż w 2013 r. i wyniósł 112,3 mln zł wobec 113,5 mln zł rok wcześniej.
Szef GPW Paweł Tamborski powiedział, że kierowany przez niego zarząd skoncentrował się na porządkowaniu wewnętrznej działalności i rozwiązywaniu problemów w spółce. "Zdecydowaliśmy się na koncentracji na core biznesie, na tym, na czym znamy się najlepiej, czyli przede wszystkim na prowadzeniu platform obrotu (...), co również widać w naszych wynikach finansowych" - powiedział prezes GPW.

Eksperci: niskie ceny produktów rolnych zwiększą popyt na zywność


Powodem spadku cen żywności na światowych rynkach w 2014 r. był dobry urodzaj, co przełożyło się na dużą podaż surowców rolnych. Dekoniunkturę na światowych rynkach pogłębiało embargo rosyjskie na import żywności m.in. z UE, w tym z Polski.
Spadek cen detalicznych żywności, wzrost siły nabywczej płac, rent i emerytur oraz pozytywne tendencje na rynku pracy sprzyjają wzrostowi popytu na żywność.
Według analityków z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) uwarunkowania produkcji rolniczej w 2014 r. były wyraźnie gorsze niż rok wcześniej. Były też gorsze niż przed dwoma laty, choć lepsze niż w kryzysowym 2008 r. Spadki cen skupu podstawowych surowców rolniczych w okresie od grudnia 2013 r. do grudnia 2014 r. wyniosły średnio prawie 12 proc., czyli znacznie więcej niż obniżki cen środków produkcji, które spadły tylko o 1,8 proc. (średnio).

Grecki rekord: 22 miliony zagranicznych turystów, skok o 23 proc.


Przeżywająca trudności finansowe Grecja coraz bardziej przyciąga zagranicznych turystów: w 2014 roku było ich o 23 proc. więcej niż w poprzednim; Grecję odwiedziła rekordowa liczba 22 milionów cudzoziemców - poinformował we wtorek Bank Grecji.
Jednakże wzrost wpływów z turystyki wyniósł tylko 10,6 proc., ponieważ turyści, którzy w zeszłym roku odwiedzali Grecję, wydawali mniej pieniędzy niż w latach poprzednich, co może również oznaczać, że Grecję rzadziej wybierali najzamożniejsi.

Prasa niemiecka o porozumieniu z Atenami: dobry, zgniły kompromis


Tematem komentarzy w środowych wydaniach prasy niemieckiej jest porozumienie Aten z państwami eurogrupy ws. przedłużenia o cztery miesiące programu pomocowego.


Die Welt
„Najbardziej stabilnym krajem w Europie jest Grecja. Dla cynika ta godna podziwu stabilność wyraża się w wytrwale powtarzającym się od 2009 roku rytuale zaopatrywania się Hellady co parę miesięcy w zastrzyk pieniędzy. Wszystko jedno, kto w Atenach jest u steru władzy, czy socjaldemokraci, technokraci, konserwatyści czy lewica – procedura jest zawsze taka sama: najpierw jest podniosły apel do dumy greckiego narodu; następnie są wyrzuty wobec rygorystycznego programu państw-wierzycieli; niejasne przyrzeczenia wdrożenia szeroko zakrojonych reform. Potem następują negocjacje w Brukseli i czekanie na kolejną osłonę tego paneuropejskiego małpiego tańca. Teraz Cipras znów wynegocjował zwłokę – jak narkoman, który błaga dealerów o kilka dni cierpliwości. Ten ‘sirtaki zadłużenia' wydaje się być jedynym trwałym elementem w Europie targanej długotrwałym kryzysem”.

KE proponuje pilne spotkanie z Rosją i Ukrainą ws. dostaw gazu


Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz poinformował w środę, że zaproponował władzom Rosji i Ukrainy pilne zwołanie trójstronnego spotkania, aby zapobiec możliwym problemom z dostawami gazu.
"Próbujemy zorganizować trójstronne spotkanie bardzo szybko i szukamy odpowiedniej daty. Ta sprawa wymaga natychmiastowych działań" - powiedział Szefczovicz na konferencji prasowej w Brukseli.
Poinformował, że jest w stałym kontakcie z ministrami energetyki Rosji i Ukrainy. "Mamy sprzeczne informacje z obu stron dotyczące dostaw gazu do Doniecka i Ługańska (regionów pod kontrolą separatystów - PAP)" - powiedział wiceprzewodniczący KE.
Dodał, że zaproponował obu stronom, aby tymczasowe porozumienie w sprawie dostaw gazu, wynegocjowane za pośrednictwem KE jesienią, było przestrzegane tak jak do tej pory. "Natomiast problem dostaw do Doniecka i Ługańska powinien zostać rozwiązany odrębnie" - powiedział Szefczovicz.