wtorek, 6 października 2015

Wielka Brytania: Od nowego roku zaostrzenie przepisów imigracyjnycj


Wielka Brytania zaostrzy od nowego roku politykę imigracyjną i wprowadzi surowsze kryteria udzielania azylu. Brytyjska minister spraw wewnętrznych oświadczyła, że nadmierna imigracja szkodzi krajowi.

- Kiedy imigracja jest zbyt wysoka, kiedy tempo zmian jest zbyt szybkie, nie sposób budować spójnego społeczeństwa - powiedziała Theresa May.


Zdaniem minister, Wielka Brytania pozwoliła na zbyt wielki napływ obcokrajowców, w tym z Unii Europejskiej i dlatego trzeba zmienić reguły imigracji. Podała przy tym przykład kuszenia niewykwalifikowanych pracowników z innych państw Unii. Przy niskich zarobkach mają oni na Wyspach prawo do ponad 10. tysięcy funtów rocznie w dodatkowych świadczeniach socjalnych.
Read more....

niedziela, 4 października 2015

Kłopoty z branżą górniczą zagrażają pozycji Polski w Europie


U progu październikowych wyborów parlamentarnych w Polsce kwestia górnictwa ponownie zdominowała kampanię przedwyborczą. To zagrożenie, które może doprowadzić do zahamowania krajowego wzrostu gospodarczego - osiągniętego zresztą z niemałym trudem - i nadwerężenia pozycji Polski w Europie.
W okresie PRL górnictwo stanowiło filar gospodarki kraju, jednak w okresie „terapii szokowej” która sprawiła, że Polska stała się jedną z najbardziej stabilnych gospodarek Unii Europejskiej, kopalnie uniknęły niezbędnej restrukturyzacji. Od pewnego czasu inwestorzy stawiają Polskę za wzór dla pozostałych państw regionu.
Kolejne rządy sukcesywnie zmniejszały przemysł wydobywczy, ale utrzymały go w państwowych rękach, zdając sobie sprawę, że górnicy cieszą się dużym społecznym poparciem. Polacy pamiętają, że wielu górników straciło życie podczas protestów w okresie stanu wojennego w 1981 r., przyczyniając się w dużym stopniu do obalenia komunizmu.
Od początku 2014 roku kopalnie przyniosły straty w wysokości ponad 850 milionów dolarów. To wynik największego od lat spadku cen węgla. Rządowe programy pomocy kopalniom wywołały sprzeciw pozostałych krajów Unii Europejskiej, głównie ze względu na niedozwoloną pomoc publiczną oraz zanieczyszczenie środowiska.

Azja wyprzedziła Amerykę pod względem liczby milionerów


Światowe bogactwo coraz bardziej przenosi się do Azji. W regionie Azji i Pacyfiku żyje już więcej milionerów niż w Ameryce Północnej.

Jak wynika z tegorocznej listy najbogatszych ludzi świata, pomimo szybkiego wzrostu liczby krezusów w Chinach, region Azji i Pacyfiku nadal zamieszkuje mniejsza liczba miliarderów niż Amerykę Północną. Sprawa ma się jednak inaczej, kiedy wziąć pod uwagę milionerów.
Jak wynika z raportu Capgemini oraz RBC Wealth Management w Azji żyje już 4,69 mln osób, którzy dysponują aktywami finansowymi przekraczającymi milion dolarów amerykańskich. To o około 10 tys. więcej niż w Ameryce Północnej.
To drugi taki przypadek od 2009 roku - poprzednio Azjaci znaleźli się przed Amerykanami w 2011 roku.

Waluty: Gospodarka jednego z najbogatszych krajów Europy zagrożona. Niestabilna waluta uderza w firmy


W ciągu ostatniego roku korona norweska straciła w stosunku do dolara aż 20 proc. To w dużej mierze efekt spadających cen ropy naftowej, której Norwegia jest ważnym producentem. Tempo wzrostu norweskiego PKB mocno hamuje, a inwestorzy z niepokojem obserwują niestabilną walutę. Premier skandynawskiego królestwa bije na alarm.

- Słabnąca waluta może być korzystna dla konkurencyjności niektórych branż, ale w dłuższej perspektywie taki trend może stanowić poważne zagrożenie dla gospodarki - ostrzega cytowana przez Bloomberga premier Erna Solberg.

Co prawda gwałtowne osłabienie korony zapewni ulgę dla największego producenta ropy zachodniej Europy, ale - jak zaznacza szefowa rządu - będzie ona jedynie chwilowa. W dłuższej perspektywie może oznaczać, że zarówno rodzime firmy, jak i zagraniczni inwestorzy w obawie przed niestabilną walutą i hamującą gospodarką będą wycofywać się z planowanych inwestycji. 

Od maja królewska waluta nieprzerwanie słabnie względem dolara i euro. Jeszcze trzy miesiące temu dolar kosztował 7,4 korony. Z kolei w maju euro w maju kosztowało 8,4 korony.

Read more....

czwartek, 1 października 2015

Globalny skandal bije w Volkswagena


Po wybuchu afery z fałszowaniem wyników testów spalin Volkswagen może nigdy nie odzyskać dawnej reputacji
Skandal wokół fałszowania testów emisji spalin w Volkswagen jest zupełnie inny niż typowe kryzysy, z którymi zmagają się przedsiębiorstwa. Wiąże się bowiem z celowym i świadomym łamaniem przepisów prawa. Nie można więc powiedzieć, że to, co zrobił Volkswagen, to niedopatrzenie skutkujące wezwaniem do warsztatów określonej liczby aut, co przecież zdarza się w branży motoryzacyjnej. W działania, które doprowadziły do skandalu VW, musieli być zaangażowani szefowie firmy, różne osoby "decyzyjne”, a także inżynierowie.
Trudno powiedzieć, jak szerokim echem i jak długo będzie się odbijać ten skandal. Na pewno waży się przyszłość największego niemieckiego producenta samochodów, który zatrudnia blisko 600 tys. osób na całym świecie. Afera to potężny cios w reputację koncernu, który jest liderem w swojej branży. Dziś nie wiadomo nawet, czy Volkswagen kiedykolwiek odzyska pozycję i poważanie, którymi cieszył się przed skandalem.

Szwecja: od 1 października Astrid Lindgren i Ingmar Bergman na nowych banknotach


Wizerunki słynnych Szwedów, m.in. pisarki Astrid Lindgren oraz reżysera Ingmara Bergmana, pojawią się na nowych banknotach, które 1 października wejdą w Szwecji do obiegu.
Autorka "Pippi Pończoszanki" ozdobi banknoty o wartości 20 koron, poeta i piosenkarz Evert Taube znajdzie się na banknotach 50-koronowych, a Ingmar Bergman na 200-koronowych. Ponadto na banknotach o nominale 1000 koron będzie były sekretarz generalny ONZ Dag Hammarskjoeld.
Nowe banknoty przedstawiają także krajobrazy regionu Szwecji, z którego pochodziła dana osoba lub z którym była związana. Dzięki temu wizerunek Ingmara Bergmana promuje Gotlandię, a Astrid Lindgren - Smalandię.

Secesja Katalonii nie opłaca się nikomu


Wyniki niedzielnych wyborów w Katalonii, w których blisko 50 proc. głosów zdobyły partie pro-niepodległościowe, sprawiły, że odżyło widmo rozpadu Hiszpanii. Taki scenariusz byłby wysoce niekorzystny dla obydwu stron
Teoretycznie Katalończycy na ewentualnej secesji mogliby wyłącznie zyskać. Katalonia, generując 200 mld euro, odpowiada za 19 proc. PKB Hiszpanii, czyli najwięcej spośród wszystkich regionów kraju. Wartość eksportu w 2014 r. wyniosła 60,2 mld euro (25 proc. eksportu ogólnokrajowego), z kolei wartość inwestycji zagranicznych w tym samym roku sięgnęła 2,9 mld euro (17 proc. udział). Katalonia była również najczęściej wybieranym regionem przez turystów zagranicznych – w 2014 r. odwiedziło ją 16,8 mln osób (25 proc. wszystkich turystów przyjeżdżających do Hiszpanii). Koronnym argumentem zwolenników secesji jest również fakt, że region co roku dokłada do hiszpańskiego budżetu kilkanaście mld euro więcej niż z niego otrzymuje, a Madryt za wspomnianą nadwyżkę utrzymuje biedniejsze rejony kraju.