wtorek, 3 marca 2015

Polska Cyfrowa: za 5 lat każdy Polak z internetem minimum 30 Mb/s


Co łączy szybki internet z nowoczesnymi technologiami cyfrowymi czy zapewnienie dostępu do e-usług publicznych z ofertą zwiększającą poziom cyfrowych kompetencji mieszkańców naszego kraju? Wszystkie te elementy i wiele innych krajowych inwestycji w obszarze cyfryzacji uzyska wsparcie z Programu Polska Cyfrowa.
Celem Programu Polska Cyfrowa jest wzmocnienie cyfrowych fundamentów społecznego i gospodarczego rozwoju kraju oraz pełnego wykorzystania możliwości, jakie dają mieszkańcom technologie cyfrowe.
- Do 2020 r. każdy mieszkaniec Polski będzie mieć dostęp do internetu o przepustowości co najmniej 30 Mb/s oraz do nowoczesnych e‐usług i otwartych informacji publicznych. Taki będzie efekt przyjętego 5 grudnia 2014 r. przez Komisję Europejską Programu Polska Cyfrowa – powiedziała Maria Wasiak, minister infrastruktury i rozwoju.
Read more....

Telefon może stać się oczami ? Unia finansuje rewolucyjne projekty


Niewidomy może rozpoznawać kolory i wykrywać, które źródło światła jest włączone. Więcej, może samodzielnie poruszać się i wiedzieć, w którym miejscu się znajduje. Dzięki generowanym przez siebie samego kodom kreskowym i kodom QR może też bez kłopotu bezbłędnie rozpoznawać potrzebne przedmioty czy dokumenty. I to wszystko przy pomocy telefonu.
- To było dla nas duże wyzwanie, bo weszliśmy w obszar, na którym się nie znaliśmy. Dziś tworzymy rzeczy, które są potrzebne, używane i przynoszą realne korzyści - mówi Bolesław Tekielski, dyrektor handlowy Transition Technologies S.A., a niegdyś szef projektu Seeing Assistant.
Życie osoby niewidomej lub niedowodzącej nie jest łatwe, a pokonywanie codziennych barier to nieraz droga przez mękę. Z myślą o tym, by takim ludziom ułatwić samodzielne funkcjonowanie w miejskiej dżungli i w domowym zaciszu, powstały aplikacje Seeing Assistant, które są dziełem firmy Transition Technologies S.A.

Prezes Drutex S.A. dla Money.pl: Nie wybieram się na giełdę, nie lubię dzielić się władzą


Produkują 5 tysięcy okien dziennie. Sprzedają nie tylko w Europie, ale i w USA, Australii, Meksyku czy nawet Zanzibarze. Ostatnia rozbudowa fabryki za 200 mln zł ma pozwolić na podwojenie produkcji, ale mimo tego Drutex ciągle zarządzany jest jak mała rodzinna firma. 
- Zamówienie 10 nowych ciężarówek wygląda tak, że przychodzi do mnie szef sprzedaży i mówi, jakie ma potrzeby. Rozmawiamy o tym 5 minut, a ja często bez zbędnych analiz przekonuję, że lepiej zamówić od razu 20 samochodów i sprawa jest załatwiona - mówi w wywiadzie dla Money.pl Leszek Gierszewski, prezes spółki.
Money.pl: Podobno planuje pan produkcję bram garażowych i przemysłowych. Sprzedaż okien i drzwi już nie wystarcza? Szuka pan kolejnych wyzwań?
Leszek Gierszewski prezes Drutex S.A.: Pomysł zrodził się dość przypadkowo. Mamy dużo bram w firmie i na podstawie doświadczeń z tymi, które sami kupowaliśmy, stwierdziliśmy, że możemy to robić lepiej.

Kryzys finansowy w Rosji coraz głębszy. Kreml sięga po 50 miliardów dolarów rezerw


Rosja planuje wydać w tym roku ponad 52 mld dolarów z krajowego Funduszu  Rezerwowego, na którym gromadzone były pieniądze pochodzące z dochodów z eksportu ropy i gazu - poinformowała agencja Reuters. Rosyjski kryzys finansowy i problemy z dopięciem budżetu to efekt bardzo niskich cen ropy naftowej i wprowadzonych przez Zachód sankcji.
Tatiana Nesterenko, wiceminister finansów Rosji poinformowała, że rząd poprosi Dumę o zezwolenie na zwiększenie wydatków z kryzysowego Funduszu Rezerwowego aż do 52,3 miliardów dolarów. To oznacza, że Kreml chce wydać tylko w bieżącym roku ponad połowę środków z rezerw szacowanych na mniej więcej 85 miliardów.
Nesterenko dodała, że w najgorszym scenariuszu końca roku fundusz zostanie wyczerpany w 80 procentach, a na kontach pozostanie nie więcej niż 16 miliardów dolarów.
Problemy rosyjskiego budżetu to efekt złego oszacowania cen ropy przez rząd. Krajowy plan wydatków i przychodów na 2015 rok był oparty na założeniu, że cena ropy naftowej będzie wynosić średnio 100 dolarów za baryłkę. Dzisiaj jej wartość to zaledwie 60 dolarów, czyli aż 40 procent mniej od założeń.

PepsiCo i Coca Cola zamykają fabryki w Rosji


PepsiCo Inc i Coca-Cola Hellenic Bottling Co. AG zamykają część swoich zakładów w Rosji, powołując się na głęboki spadek wartości rubla i niekorzystną sytuację gospodarczą w tym kraju.
To kolejni globalni producenci żywności, którzy zdecydowali się na zmniejszenie produkcji w pogrążającym się w recesji kraju. W styczniu duński browar Carlsberg zapowiedział, że zamknie dwie fabryki w Rosji. Także Danone Rosja rozważa zamknięcie niektórych swoich zakładów mleczarskich.
PepsiCo zamknie fabrykę soków Ramenskoje pobliżu Moskwy już w czerwcu. Niektóre linie montażowe zostaną przeniesione do innego zakładu, na południowy wschód od stolicy.

Parlament Węgier utajnił szczegóły kontraktu atomowego z Rosją


Parlament Węgier uchwalił ustawę, utajniającą na 30 lat kluczowe szczegóły umowy z Rosją w sprawie zbudowania dwóch nowych reaktorów w jedynej węgierskiej elektrowni atomowej w Paks.

Jak deklaruje węgierski rząd, ustawa, która dotyczy biznesowych i technicznych aspektów umowy z rosyjską spółką Rosatom, jest konieczna ze względów bezpieczeństwa narodowego i kieruje się podobnymi wytycznymi, jakie obowiązują w innych państwach europejskich. Nowe reaktory w Paks zastąpią wszystkie cztery obecnie tam funkcjonujące i będą pokrywać około połowę zapotrzebowania Węgier na energię elektryczną. 
Read more....

Arabia Saudyjska, kraj złotem i ropą płynący. Czy polskie firmy skorzystają z szansy


Arabia Saudyjska jest największą gospodarką w regionie, która na inwestycje w najbliższym czasie wyda miliardy dolarów. To szansa na gigantyczne kontrakty dla polskich firm budowlanych. To także niezwykle atrakcyjny rynek dla producentów żywności, gdyż kraj ten aż 98 proc. produktów spożywczych importuje. Czy nasze firmy są tam obecne? Jak sobie radzą? O szansach i zagrożeniach saudyjskiego rynku, a także o zaniedbaniach polskich firm usiłujących tam zaistnieć mówi w rozmowie z serwisem Biztok.pl Marek Gawlik, przewodniczący Polsko-Saudyjskiej Rady Biznesu.
Aleksandra Stanek, Biztok.pl: O polsko-saudyjskiej współpracy biznesowej głośno jest nie z powodu sukcesów naszych firm w tym kraju, ale przez porażkę kontraktów na setki ton polskich jabłek, które mogły trafić na saudyjskie stoły. Niestety nie trafią. Polscy sadownicy nie byli w stanie sprostać wymogom. Arabia Saudyjska jest trudnym klientem, czy po takiej porażce polscy producenci mają jeszcze jakiekolwiek szanse?