środa, 4 lutego 2015

"The Economist": Polak kandydatem antyimigracyjnej partii UKIP do Izby Gmin


Bankowiec Przemek Skwirczyński, polski imigrant, został kandydatem do brytyjskiego parlamentu – pisze "The Economist". Być może informacja ta nie byłoby aż tak zaskakująca, gdyby nie startował z ramienia antyimigracyjnej partii UKIP, której liderem jest Nigel Farage. Ten sam, który zaatakował niedawno Donalda Tuska nazywając go "najnowszym polskim imigrantem" i wypominając mu zarobki w Radzie Europejskiej. I ten sam, który jeszcze dwa lata temu twierdził, że nie chce być w Unii z Polską.

Zaledwie 32-letni Przemysław Skwirczyński – na zachodnią modłę "Przemek" – do stolicy Wielkiej Brytanii przyjechał mając 16 lat. Skończył London School od Economics. Obecnie pracuje jako bankowiec w Canary Wharf (czyli biurowym kompleksie rywalizującym z City o tytuł biznesowego centrum Londynu). Polityczną karierę na początku wiązał z torysami, jednak – jak twierdzi – dopiero w UKIP znalazł "prawdziwych konserwatystów". Wraz z przyjacielem i współpracownikiem Tomaszem Zajączkowskim założył tam klub "Przyjaciele Polski".
Teraz z ramienia partii, znanej z niechęci wobec nieskrępowanej imigracji, kandyduje do Izby Gmin jako reprezentant dzielnicy Tooting w południowej części miasta. Zdaniem "The Economist" jego szansę są niewielkie w porównaniu z głównym przeciwnikiem – Sadiq Khanem, znanym politykiem Partii Pracy. Ten muzułmanin o pakistańskich korzeniach od 10 lat jest członkiem parlamentu, ma także na koncie funkcje ministerialne w rządzie Gordona Browna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz