Pendolino na polskich na polskich drogach
Historię pociągu Pendolino w Polsce chciałoby się zacząć od: "a miało być tak pięknie". Problem w tym, że na żadnym etapie tego przedsięwzięcia nic nie wskazywało, aby "miało być pięknie".Kiedy tylko Sławomir Nowak, znany wśród partyjnych kolegów z PO jako "Pindololo", zwierzył się Polakom z chęci zakupienia ultraszybkich pociągów jak spod igły z włoskiej fabryki, eksperci przecierali oczy ze zdumienia. Od samego początku było wiadomo, że aby maszyny te mogły osiągnąć deklarowaną przez fabrykę prędkość podróżną 200-250 km/h należałoby wymienić tory w całej Polsce. Bo u nas pociągi na niektórych odcinkach nie są w stanie jechać więcej niż 14 km/h, a co dopiero z prędkością 10-15 razy większą... W trakcie prób technicznych wyrafinowana, wychylna konstrukcja Pendolino (po włosku: wahadełko) nie mogła więc wykazać wszystkich swoich zalet, które ujawniają się właśnie przy najwyższych prędkościach.
Read more....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz