sobota, 7 lutego 2015

Grecji kończą się pieniądze. Pójdzie na wojnę z eurogrupą ?


Ministrowie finansów państw strefy euro czekają na 11 lutego, kiedy to usłyszą, jak Grecja zamierza uzyskać finansową niezależność w sytuacji gdy nowy rząd w Atenach ma coraz mniej czasu na akceptację uzgodnionych reform - zadeklarował szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem. Grecja nie zgodzi się na utrzymanie w mocy polityki oszczędności, jaką musiały prowadzić Ateny pod presją Unii - zapowiedział tymczasem anonimowy przedstawiciel rządu Grecji. W ciągu najbliższych pięciu lat kraj, by sfinansować swoje potrzeby, potrzebować będzie nawet 35 mld euro.
W wywiadzie dla Reutera Dijsselbloem powiedział, że Grecja musi do 16 lutego wystąpić o przedłużenie programu udzielania jej pomocy kredytowej w zamian za realizację reform gospodarczych jeśli nie chce utracić wsparcia finansowego strefy euro.
- W środę usłyszymy od nowego greckiego rządu jakie są jego ambicje, jak chcą oni posuwać się naprzód w ramach obecnego programu - powiedział Dijsselbloem, który pełni urząd ministra finansów Holandii. Jak zaznaczył, spotkanie 16 lutego będzie dla Grecji ostatnią szansą na wystąpienie o przedłużenie programu pomocowego, gdyż w niektórych państwach strefy euro ewentualne zawarcie porozumienia wymaga zgody ich parlamentów. Także udzielającemu Grecji pożyczek Europejskiemu Funduszowi Stabilności Finansowej (EFSF) potrzeba czasu na załatwienie własnych formalności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz