poniedziałek, 6 października 2014

Silna waluta to silne państwo. Chiny miażdżą Rosję w wyścigu mocarstw


Chiny i Rosja podążają w zupełnie innym gospodarczym kierunku. Trudno o znalezienie bardziej modelowych przykładów pokazujących, jak bardzo stopień otwarcia gospodarki wpływa na koniunkturę danego kraju.

Chiny wprowadzają od dawna model gospodarki otwartej, w której istotnymi elementami są międzynarodowa wymiana handlowa oraz utrzymywanie wysokiego zaufania zagranicznych inwestorów. Od 2009 mocno zaczęły też proces wzmacniania juana, dążąc do sytuacji, w której stałby się on drugą po dolarze światową walutą rozliczeniową.
Natomiast Rosja zmierza w kierunku izolacji i zamknięcia gospodarki. Swoimi militarnymi działaniami Putin doprowadził do utraty zaufania na rynkach finansowych oraz odpływu zagranicznych inwestorów i kapitału.

Znakomitymi wskaźnikami koniunktury gospodarczej w danym kraju jest kondycja waluty. Podczas gdy udział juana w handlu walutami oraz międzynarodowych rozliczeniach handlowych rośnie, rubel przechodzi przez wielki kryzys. Kurs rosyjskiej waluty notuje dziś najniższy poziom od czasu rozpadu ZSRR i dewaluacji waluty po silnym kryzysie w 1998 r. W ciągu ostatniego roku rubel stracił ponad jedną piątą swojej wartości w stosunku do dolara. 22 października 2013 roku za jednego dolara kupujący płacili 31,6 rubla, rok później - 22 września - za tego samego dolara musieli już wydać 38,6 rubli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz