poniedziałek, 6 października 2014

"Gdy widzę kaczy dziób, zdjęcie w lustrze przewijam dalej" - serwisy randkowe odchodzą do lamusa ?


"Serwis randkowy jest jak szwedzki stół - znajdziesz tam wszystko. I amatorki szybkich numerków, panie nastawione na trwały związek, na niezobowiązującą przygodę i czekające na księcia z bajki" - pisze "kobiecanka" na forum gazeta.pl. Jak pokazują statystyki, najpierw się nimi zachwyciliśmy, teraz ich popularność spada. Co za tym stoi? Wracamy do tradycyjnych metod szukania miłości, a może znaleźliśmy lepsze sposoby na "łowienie" w sieci?
Już dane z raportu Megapanelu PBI/Gemius wskazują na spadek popularności serwisów randkowych wśród Polaków. W ostatnich dwóch latach ich zasięg spadł do niemal 15 proc. z prawie 25 proc. Czasy, gdy zaglądał tam co czwarty użytkownik internetu minęły prawdopodobnie bezpowrotnie. W krajach zachodnich również zmienia się korzystanie z tego rodzaju serwisów.
"Portale randkowe przyprawiają mnie o depresję" - wyznaje Virek2 w serwisie "wykop.pl". "Przyjąłem sobie pewne kryteria poszukiwania ewentualnej wybranki mego serca. Gdy widzę kaczy dziób (...), zdjęcie w lustrze, opaleniznę z solarium, zdjęcie z kamery internetowej - przewijam dalej" - pisze. "Zapisałam się jakiś czas temu, od razu kilka odpowiedzi od facetów, z którymi nie łączyły nas wspólne cele, więc podziękowałam" - wyznaje "allabamma" zaskoczona ilością osób poszukujących w tych serwisach niezobowiązującego seksu. Jesteśmy rozczarowani, bo wirtualny świat miłości nie okazał się idyllą, gdzie partnera można znaleźć tak jak ulubione ciastka w supermarkecie?"Ja traktuje tego typu serwisy jak swoisty folklor internetowy, kolorowy bogaty, ale i tez trochę tandetny" - komentuje na forum "witalis.82".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz