Zastanawiamy się nad tym od dawna, najintensywniej od czasu, gdy życie zmusiło nas do zakupu mieszkania. Jak to jest z tą wyprowadzką pod miasto - czy te tak zwane plusy dodatnie są w stanie przyćmić wszystkie "plusy ujemne"?
Pytanie być może niektórym wyda się absurdalne. Dla rodziny z małymi dziećmi, dwójką lub więcej, życie pod miastem ma do zaoferowania wiele. Zacznijmy od historii, którą jeszcze na studiach opowiedział mi kolega, na zajęcia w Warszawie dojeżdżający spod Częstochowy. Cóż, kiedyś mieszkał niedaleko mnie, na osiedlu z wielkiej płyty, ale na wysokości czwartego dziecka poczuli z żoną, że im ciasno i drogo, sprzedali swoje trzypokojowe mieszkanie w kilkudziesięcioletnim betonowym klocku i za te pieniądze kupili solidny, duży murowany dom i kilka hektarów pola. Zostało jeszcze na wykończenie tego gospodarstwa i odłożenie na lokatę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz