sobota, 4 lipca 2015

Powrót drachmy jedynym ratunkiem dla Grecji


Europejscy politycy nie są w stanie osiągnąć kompromisu w sprawie rozwiązania greckiego kryzysu zadłużeniowego. Na razie premier śródziemnomorskiego kraju Alexis Cipras zapowiada na 5 lipca referendum dotyczące przyjęcia warunków dyktowanych przez Komisję Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Wciąż niewielu ekspertów ma odwagę stwierdzić, że najlepszym rozwiązaniem dla Grecji, a w dalszej perspektywie czasowej dla całego kontynentu - jest przywrócenie pod Akropolem narodowej waluty.

Wydaje się naturalne, że dłużnik szuka wszelkich możliwych pretekstów, aby nie regulować wymaganych od niego należności. Grecy mają jednak powody, aby nie czuć się winnymi dręczących ich problemów. Zaczęły się one od opartego na wyłącznie politycznych przesłankach wejścia do strefy euro.

Ofiary polityków

Hellada nie spełniała odpowiednich kryteriów ekonomicznych. W 2010 r. "Der Spiegel" ujawnił, że bankowy potentat Goldman Sachs pomagał jej maskować deficyt budżetowy, przekazując swapy walutowe. Grecja nie była także w stanie udźwignąć partycypacji w kosztach projektów realizowanych w ramach wykorzystywania funduszy unijnych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz