poniedziałek, 6 października 2014

Polska ma wiele do zrobienia


Wyraźna eskalacja konfliktu Rosja–Ukraina może mieć poważne konsekwencje, zwłaszcza dla rosyjskiej gospodarki, ale także dla innych krajów – mówi Christine Lagarde, dyrektor zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Rz: We wtorek MFW opublikuje prognozę dla gospodarki światowej. Na ile różni się ona od poprzedniej?
Jest nieco słabsza ze względu na spowolnienie w pierwszym półroczu. Zasadniczo spodziewamy się kontynuacji globalnego ożywienia gospodarczego, ale jest to trend słaby, kruchy i nierówny. Zbyt słaby, aby powstawały nowe miejsca pracy, których pilnie potrzebuje 
200 mln bezrobotnych na świecie. Wzrost jest wątły także ze względu na zagrożenia geopolityczne. Kryzys na Ukrainie wpływa na Rosję i kraje sąsiednie. Ale także sytuacja na Bliskim Wschodzie jest realnym zagrożeniem dla globalnej gospodarki. Generalnie wzrost jest nierównomierny, bo np. w USA i Wlk. Brytanii ożywienie jest silniejsze niż gdzie indziej. W końcu tego tygodnia na naszej dorocznej konferencji będziemy kontynuować dyskusje z członkami MFW na temat, jak najlepiej wspomóc odnowę gospodarczą, przyspieszyć wzrost i stworzyć miejsca pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz