Rynki nie przejęły się wczorajszą decyzją Banku Rosji w sprawie podwyżki stóp procentowych o 6,5 p.p. Rubel zalicza kolejne spadki. Dolar już kosztuje 66 rubli. Euro to blisko 83 ruble. Giełda dołuje, a największe spółki surowcowe tracą po kilka procent.
Indeks RTS, wyrażający ceny akcji w
Rosji nie pomaga sytuacja na rynkach surowcowych. Ropa jest najtańsza od 2009 roku. Za baryłkę surowca Brent z dostawą w styczniu trzeba płacić poniżej 60 dolarów.
Wczoraj rada dyrektorów banku Rosji podjęła niespodziewaną decyzję o podwyższeniu podstawowej stopy procentowej do z 10,5 do 17 procent. Decyzja została ogłoszona późnym wieczorem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz