Drożeją benzyna, pieczywo, makarony, papierosy. Dla najbiedniejszych Rosjan naukowcy wymyślili „antykryzysową" kiełbasę z rybich resztek.
Hurtownicy uprzedzili największe rosyjskie sieci sklepów, że jeszcze przed Nowym Rokiem dostarczane przez nich pieczywo zdrożeje średnio o 10 proc. W obwodzie kaliningradzkim chleb już w grudniu podrożał o ok. 8 proc.
Producenci tłumaczą, że zwiększyły się m.in. ceny mąki. Jeszcze tydzień temu w orędziu do Zgromadzenia Federalnego prezydent Putin ogłosił, że tegoroczne zbiory zbóż były jednymi z największych w historii. Ale pszenica na rosyjskim rynku podrożała od początku jesieni o 50 proc. To z kolei spowodowało, że producenci makaronów już zapowiedzieli podwyżki średnio o 25 proc.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz