czwartek, 4 grudnia 2014

Rosja przestała się podobać Węgrom. Orban zwraca się w kierunku Niemiec


Wiktor Orbán zaczął dostrzegać, że trzymanie się obłożonej sankcjami Rosji nie przynosi jego krajowi korzyści. Koniunkturalnie zwrócił się w kierunku Niemiec - największego partnera gospodarczego Budapesztu.

Im mocniej Rosja odczuwa skutki zachodnich sankcji gospodarczych, tym bardziej Węgry wycofują się z promoskiewskiej polityki. Premier Wiktor Orbán, do niedawna główny sojusznik prezydenta Władimira Putina wśród unijnych szefów rządów, deklaruje teraz, że chce zachowywać równy dystans między Rosją a Niemcami, a szef dyplomacji sugeruje, że Budapeszt nie będzie się sprzeciwiać przedłużaniu sankcji nałożonych na Rosję.

Po wybuchu konfliktu na Ukrainie Węgry - będące w nieustannym sporze z Brukselą - wręcz demonstracyjnie prowadziły własną politykę wobec Rosji. Na początku roku podpisały kontrakt na rozbudowę przez Rosjan elektrowni atomowej w miejscowości Paks, a na dodatek wzięły z Moskwy pożyczkę w wysokości 10 miliardów euro, co węgierski premier skwitował słowami, że interesy gospodarcze nie mają nic wspólnego z polityką. 

Później, gdy Rosja zaczęła podsycać rebelię w Zagłębiu Donieckim, Orbán domagał się autonomii dla mieszkającej na ukraińskim Zakarpaciu mniejszości węgierskiej, a następnie sprzeciwiał się nałożeniu sankcji gospodarczych, przekonując, że Unia w ten sposób strzela sobie w stopę.
Read more....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz