niedziela, 9 listopada 2014

Człowiek, który stara się rozwiązać chińską łamigłówkę


Raz do roku człowiek kierujący największym na świecie państwowym funduszem majątkowym przez tydzień podróżuje po Chinach. I choć aktywa w tym kraju stanowią jedynie 1,5 procent pakietu norweskiego funduszu o wartości 860 miliardów dolarów, to jego prezes Yngve Slyngstad uważa, że na niemal wszystkie decyzje inwestycyjne wpływ mają wydarzenia w Chinach.

Zrozumienie kraju, który wkrótce może stać się największą światową gospodarką, to kluczowa kwestia dla Slyngstada kierującego funduszem, który jak szacuje Norwegia, w ciągu niecałych trzech lat osiągnie wartość biliona dolarów. Slyngstad będzie w Chinach w tym miesiącu i zatrzyma się w Pekinie i innych miastach.
- Za każdym pobytem zmienia się mój pogląd na temat Chin – powiedział Slyngstad (w poniedziałek skończył 52 lata) 29 października w swoim gabinecie w Oslo mieszczącym się na piątym piętrze. – Coraz więcej rodzi się pytań, jaki będzie następny krok gospodarki tego kraju. Niepewność inwestorów częściowo bierze się z prostego faktu, że trudniej jest zrozumieć, co dzieje się w tej ogromnej gospodarce, niż w jakiejkolwiek innej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz