niedziela, 9 listopada 2014

Prawdziwy wilk z Wall Stret


Jordan Belfort zarobił miliony na oszustwach finansowych i manipulacji akcjami. W więzieniu napisał bestsellerowe wspomnienia, przeniesione na srebrny ekran. Dzisiaj były makler giełdowy podróżuje po świecie jako mówca motywacyjny i uczy innych, jak zbić fortunę.

Podczas uroczystej inauguracji roku akademickiego dziekan wydziału stomatologii na Uniwersytecie w Baltimore chwalił stdentów za wybór profesji, która zapewni im wygodne i dostatnie życie. Młody Jordan Belfort wstał i wyszedł bez słowa. Szybko zrozumiał, że znalazł się w niewłaściwym miejscu. Chciał być bogaty, przeraźliwie bogaty. I to natychmiast.
Dzisiaj, trzydzieści lat później stoi na scenie pod zabytkową kopułą prestiżowej hali wystawienniczej we Frankfurcie nad Menem i opowiada, a raczej wykrzykuje historię swego barwnego życia. Słuchacze zrywają się z miejsc. Zresztą nie po raz pierwszy dzisiejszego wieczoru. Z zapartym tchem słuchają zwierzeń Jordana. 
Traktują go jak starego, wypróbowanego kumpla. Wszyscy mają jeden, podobny cel: chcą być bogaci. Jordan utwierdza ich w tym przeświadczeniu i co chwilę powtarza, że ”money is wonderful”.  Ostatecznie podbija serca słuchaczy, gdy przekonuje, że wejście do elitarnego klubu bogaczy znajduje się dosłownie na wyciągnięcie ręki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz