Wczoraj rano rosyjska waluta znowu mocno traciła na wartości. Kursu rubla nie obronił Bank Centralny Rosji, który w piątek podniósł główną stopę procentową z 8 aż do 9,5 proc.
W poniedziałek przed południem na giełdzie walutowej w Moskwie za dolara trzeba było zapłacić 43,39 rubla, a za euro - 54,26 rubla. To znaczy, że giełdowe kursy walut amerykańskiej i europejskiej były o blisko 1,50 rubla wyższe od oficjalnego kursu wyznaczonego przez Bank Centralny Rosji na poniedziałek i wtorek. Oficjalny kurs rosyjskiej waluty wyjątkowo został wyznaczony na dwa pierwsze dni tego tygodnia, bo we wtorek Rosjanie obchodzą Dzień Jedności Narodowej - święto upamiętniające wygnanie Polaków z Kremla w 1612 r. A w przeddzień tego święta wiele rosyjskich urzędów i mediów miało już wolne. Wczoraj pracowała jednak giełda w Moskwie i dzięki temu można się było przekonać, że fiaskiem zakończyła się kolejna operacja Banku Centralnego Rosji, która miała powstrzymać dewaluację rosyjskiej waluty.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz