Prezydent Chin Xi Jinping podczas spotkania na początku stycznia z Nicolasem Maduro w Pekinie zachowywał się wobec niego przyjaźnie, publicznie chwaląc wenezuelskiego partnera jako ”dobrego przyjaciela narodu chińskiego”. Ale negocjacje za zamkniętymi drzwiami musiały być dużo bardziej napięte.
Chińskie banki od 2007 roku pożyczyły Wenezueli 50 mld dol. Wobec głębokiej recesji w gospodarce Wenezueli jej zdolność do spłaty tych długów stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Gdyby nie interwencja Chin inwestorzy handlujący wenezuelskimi obligacjami uważaliby niewypłacalność za praktycznie nieuniknioną.
Czy pożyczywszy Wenezueli aż tyle Pekin da Maduro jeszcze więcej
Wenezuela stanowi tylko jeden podobny dylemat Chin. Drugim pod względem wysokości chińskich kredytów krajem w Ameryce Południowej jest Argentyna, na której także odbija się spadek cen surowców. Zaczęła korzystać z chińskich kredytów, by zatrzymać kurczenie się własnych rezerw walutowych.
Jest też Rosja. Chińskie banki pożyczyły rosyjskim firmom naftowym ponad 30 mld dol. W sytuacji, gdy rosyjska gospodarka przeżywa załamanie, obietnica kolejnych chińskich pieniędzy jest jednym z niewielu wspierających ją filarów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz